sobota, 25 lutego 2012

Czwórka.

Ciągle trzeba iść..

Tylko z Tobą to życie można jakoś znieść.

Muzyka to mój wszechświat.

Czuje dwa razy mocniej.



I jak nie mówić, że jest zajebiście.

Uwielbiam to powietrze.

Ta myśl, że będzie jeszcze lepiej.

Mam już plany na wakacje.

Zabawa bez alkoholu. To się nazywa zabawa.

Wczoraj czekałam smętnie przy telefonie na Ciebie.

Odpowiedz na wszystkie moje pytania.

Słysze każdej nocy jęki potępionych.



Kocham swój umysł.

Nudna jest normalność, nie normalność to dar na przetrwanie życia.

Tylko kobieta potrafi najpierw się rozpłakać a następnie w trakcie tego stanu szukać ku temu powodów w swojej głowie.

Moje serce jest doskonałe.

Zawsze minimum dwie opcje. Nikt nie mówi, że obydwie są sobie równe.

Już nikt mi nie wierzy.

Dobrze wiecie, że jesteście marnym uzupełnieniem mojego życia.

Stało się tak dużo dobrego.

Nie mam przyjaciół i dobrze mi z tym.

Brak ludzi = brak problemów..



Zawsze wybierają mnie, kochają mnie, pragną mnie.

Ludzie nie lubią szczerości, czasem są o nią nawet źli.

Tak mało was jest a tak dobrze już was poznałam.

Nie wiadomo, czy jutro nie będzie końca.

Kto ma już piosenkę na swój pogrzeb? Dobra, żartuję, nie obchodzi mnie to.

Jestem dobrym człowiekiem dla kilku osób, ale zawsze.

Ten kto w związku bardziej kocha, przegrał.

Życie w ciągłym strachu też ma swój fun.

Są dwie napędzające mnie rzeczy. Muzyka i Ty.




















Nie wszystko się zmienia.

Najgorzej, gdy w odwiedziny przychodzi na raz za dużo myśli.

Czasami mam wrażenie.. Nie w sumie go nie mam.

Uwielbiam niego, ale tylko na ziemi czuję się bezpiecznie.

Nigdy nie można żyć tylko tym co jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz